Świat króla Artura

Wydana w niedawno książka Andrzeja Sapkowskiego Świat króla Artura z www.taniaksiazka.pl jest jedną z mniej znanych w dorobku tego autora. Zdecydowanie najpopularniejszy i najważniejszy (niekoniecznie znaczy “największy”) twórca polskiej literatury fantastycznej. Niezwykłe jest również, zarówno pod względem treści, jak i formy, poświęcenie książki narodzinom, rozwojowi i wpływowi mitologii arturiańskiej na kulturę współczesną, zaś “Maladie” to mniejsza opowieść, wariacja na temat “Historii Tristana i Izoldy” Bediera.

Jakie są założenia autora?

Na początku “Świat króla Artura” Sapkowski tłumaczy, że nie jest to tekst naukowy. Po lekturze po prostu trzeba się z tym zgodzić. Rzecz napisana jest tak swobodnie i luźno, czasem nawet z dodatkiem licznych odwołań do anegdot i ciekawych szczegółów, że zbliża się do granic dobrego smaku. Trudno cokolwiek zarzucić Sapkowskiemu – zwłaszcza, że kilka pierwszych rozdziałów obfituje w informacje na temat starożytnej i wczesnośredniowiecznej historii Brytanii, zawiłości mitologii walijskiej i irlandzkiej oraz poszczególnych etapów, które nastąpiły później.

Jaki jest sposób prowadzenia narracji?

Wszystko to podane jest z elokwencją rasowego gawędziarza, jakim niewątpliwie jest Sapkowski w formie przystępnej, nawet dla czytelnika słabo lub wcale nie znającego historii czy religii. To ostatnie jest jednak niewątpliwie przydatne. Ale jak wspomnieliśmy, czasem dobrego jest za dużo, a autor w swoim opowiadaniu zdaje się pisać o wielu sprawach. Z czasem zwarty wywód staje się swoistym kanonem bohaterów i miejsc, w którym refleksje nad pochodzeniem i funkcjami postaci ustępują niekiedy miejsca relacjonowaniu szczęśliwych momentów z ich życia.

Jaka jest wartość merytoryczna?

Wracając jednak do kwestii merytorycznych, czasem żałuje się nienaukowego charakteru powyższego, faktu, że Sapkowski stosunkowo mało konfrontuje się z różnymi teoriami i perspektywami, o ile w ogóle to robi, jest to raczej pobieżne, bez głębszej analizy. Jednocześnie teorie ograniczają się do sentencji, gdyż jedynym badaczem, o którym wspomina Sapkowski, jest Joseph Campbell. W tekście jest wiele ważnych danych, nawet najbardziej podstawowych, które zadowoliłaby czytelnika o zainteresowaniu, jakie wzbudza ta książka – nie chodzi nawet o literaturę, z której korzysta sam Sapkowski, ale o jakieś podstawowe prace pogłębiające dyscyplinę, co jest właściwie standardem w książkach popularnonaukowych.

 

Co jest wyjątkowego w książce Andrzeja Sapkowskiego pt. “Świat króla Artura”?

Świat króla Artura” to także spektakl czysto techniczny i stylistyczny. Znajdziemy tu, w skupieniu, wszystko to, co w Sapkowskim najlepsze: emocjonalną ekspresję, malownicze, mądre opisy, charakterystyczny, płynny styl; ale bez wchodzenia w postmodernizmpostrzegany jako zabawa z czytelnikiem i konwencjami, bez chamstwa i gry z teraźniejszością, bez ryzykownych akcji, porwań, ucieczek i chronologicznej sieczki znanej z powieści Andrzeja Sapkowskiego. “Świat króla Artura” to rzecz artystycznie spójna i kompletna.

Czego dotyczy treść?

Sapkowski w książce pt. “Świat króla Artura” podzielił się z nami swoją fascynacją sagą arturiańską. Z pewnością zainteresuje wszystkich miłośników, ale nie tylko, zwłaszcza, że autor pisze językiem humorystycznym, zrozumiałym dla każdego. Jednak jako amatorzy będziemy nieco przytłoczeni ilością informacji i wieloma wersjami legendy. Na szczęście nasza frustracja znika, gdy docieramy do opowiadania “Maladie” na końcu książki. Sapkowski na nowo rozbudził moje zainteresowanie tą średniowieczną sagą i rycerską estetyką. Aż będziesz chciał więcej.

Dlaczego warto sięgnąć po całą książkę?

Bez wątpienia, cały zbiór wydaje się być ze wszech miar wyjątkowy oraz dla każdego czytelnika wciągający. Fabuła zachwyca, a wręcz wydaje się być doskonałym dodatkiem. Sapkowski wykonał świetną robotę, zbierając w jednej książce wszelkie wiadome mity i legendy arturiańskie. To nie jest to, co na początku uważaliśmy za powieść, ale bardziej za esej. Wyjątkiem jest ostatnia część książki, mikropowieść “Maladie”, która rozgrywa się w kontekście historii Tristana i Izoldy. Podoba nam się to, że tekst jest podzielony na kilka części obejmujących różne postacie, które pojawiają się w legendzie arturiańskiej. Różni autorzy sagi arturiańskiej różnie opisują tych bohaterów. Dzięki tej książce mamy już listę książek o dzielnych mężach Okrągłego Stołu, które koniecznie musimy przeczytać.

Czym więc dokładnie jest “Maladie”?


Tragiczna historia miłosna rozdzielonych kochanków? Przypowieść o ludzkiej naturze oraz jej niezdecydowaniu pomiędzy pragmatyzmem a idealizmem? Historia narodzin legendy? To wszystko. I nie tylko to. Sapkowski wielokrotnie zbliża się do granicy literackiej doskonałości, ale bliżej mu do niej w pierwiastku osobistym niż w całym dziele: w kreacji świata “muzykanta”, w “małej dedykacji” w subtelnej grze emocji, w złożonej strukturze “więcej”. Granicę tę przekracza jednak tylko raz, i to zupełnie bez komplikacji.

 

Co jest interesującego w książce Andrzeja Sapkowskiego pt. “Świat króla Artura”?

Nową książkę Andrzeja Sapkowskiego pt. “Świat króla Artura” (https://www.taniaksiazka.pl/swiat-krola-artura-andrzej-sapkowski-p-1521940.html) czyta się dobrze, szybko i z dużym zainteresowaniem. Sapkowski jest naturalnym gawędziarzem i doskonale radzi sobie z syntezą obszernego i skomplikowanego materiału, dodając wiele anegdot i mało wiadomych faktów historycznych. Warto więc przeczytać, zwłaszcza jeśli nie ma się szczególnie rozległej wiedzy o Arturze i jego czasach, a ponieważ jest to pewny z postumentów kultury europejskiej, dobrze jest tę wiedzę mieć.

Co jeszcze znajdziemy w tej publikacji?

Drugi artykuł z kongregacji, “Maladie”, to coś z zupełnie innej bajki i wymiaru. Od dawna wiadomo było, że Sapkowski jest mistrzem krótkich opowiadań: wystarczy wspomnieć dwa tomy opowieści o łowcach demonów, właśnie “Muzykantów”, “Tandaradei” czy “W kraterze po bombie”. Autor zwraca się ponownie ku literaturze średniowiecznej, choć w XIX wieku jej przemian. Jest głębsza i bardziej inteligentna. Akcja obejmuje ostatnie dni historii Bedierera ostatnich dni. Tristan leżał już w szpitalnym łóżku, czekając aż statek jego i jego ukochanej Złotej Izoldy dotrze do zamku Whitehand Izoldy. Statek jeszcze nie przypłynął.

Jak Sapkowski komponuje?

Cała sytuacja przedstawiona jest z boku – narrator, rycerz Morholt z Irlandii (człowiek, któremu Tristan odciął czaszkę w pojedynku) i Blenwyn Gold, sługa Izoldy, są w centrum jego opowieści. Nie jest to oczywiście zabieg bardzo oryginalny, ale zastosowany tak subtelnie i konsekwentnie, że całkowicie zmienia sposób patrzenia na całą historię. Jaka jest więc konsekwencja tego zabiegu? Dwa razy Tristan pojawia się bezpośrednio w opowiadaniu, w obu przypadkach tylko na chwilę, a Izoldy nigdzie nie można znaleźć, akcja kończy się zanim wiozący ją statek dotrze do wybrzeży Bretanii.

Na czym polega oryginalność przedstawionego świata?

Typowe aspekty prozy Sapkowskiego są wszędzie, czyli w tle, w dialogach głównych bohaterów, a zwłaszcza w ponurym nastroju oczekiwania i nieuchronnej tragedii. Wszystkie postacie ukazane w książce “Świat króla Artura” żyją, ale należą do innej, odległej krainy. Legenda, która wciąż się tworzy i rośnie, porywając wszystko, co się z nią wiąże. Trzeba tu dodać, że te ostrza są nie mniej sympatyczne i zmysłowe niż główny aktor, a Sapkowski używa ich z niesłabnącą konsekwencją. Być może najbardziej uderza niezwykły talent Sapkowskiego do konstruowania wyrazistych postaci przy użyciu jedynie emocji, fragmentów zdarzeń i narracji.