// you’re reading...

Rower

Rowerem po śniegu

Jazda rowerem po śniegu i lodzie jest bardziej wymagająca i różni się pod wieloma względami od jazdy w lecie. Jest też kilka zasada, do których warto się stosować. Wraz z końcem sezonu letniego nie musimy rezygnować za jazdy na rowerze.
Do końca października na ścieżkach rowerowych i ulicach widać jeszcze trochę rowerzystów, ale w listopadzie ruch rowerowy prawie całkiem zamiera. A właśnie wtedy warto nie odpuszczać mimo niesprzyjającej aury i stopniowo przyzwyczajać się do jazdy w coraz niższej temperaturze i na trudniejszej nawierzchni.
Nikt nie mówi oczywiście, żeby jeździć mimo naprawdę ciężkich warunków atmosferycznych. Odpuść sobie jazdę przy temperaturze dochodzącej do minus 20 stopni. Poczekaj do południa albo popołudnia, kiedy więcej nawierzchni będzie odśnieżonych albo chociaż śnieg będzie na nich ubity. Należy jak najszybciej zakupić niezbędny sprzęt. Jeśli będzie ci się za ciężko jeździć, za każdym razem przemarzną ci stopy albo się zgrzejesz. To szybko cię zniechęci.
Pierwsze kroki są najtrudniejsze. Trzeba nie tylko opanować technikę jazdy po lodzie i śniegu, ale też przystosować sprzęt, wybrać odpowiednie ubranie, wypróbować różne kombinacje ubrań. Jest to czas eksperymentów, ale zaowocuje znajomością tematu i pozwoli spędzić zimę na dwóch kółkach.